niedziela, 11 marca 2012

Rotkäppchen

Taki kapturek służył mi prawie całą zimę, wzór fajny, połączenie kaptura z szalem jest świetnym rozwiązaniem dla tych co nie lubią czapek ale chcą żeby im było ciepło, no i od razu z szalem wszystko ;)))






dane techniczne:
włóczka: Baya Cheval Blanc, kolor 004, 53% wełny 47% akrylu, 90m/50g, 
wzór: hoodwink, wzór prosty, szybki, raczej włóczkożerny, no chyba, że ta włóczka taka niewydajna ;)
druty: chyba nr 5

dostałam też wyróżnienie


od Betty!!!!
bardzo Ci dziękuję i czuję się wyróżniona ;*


11 komentarzy:

  1. Fantastyczny i przecudny zestaw kolorów!!!! I moje ukochane warkocze!!! pozdrawiam i życzę słonecznej niedzieli:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! kolory faktycznie przyciągają wzrok

      Usuń
  2. Świetny! Pozwolisz, że na przyszły sezon udziergam sobie coś w tym stylu - Twój będzie mi inspiracją i bazą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) będzie mi miło mieć pierwowzór!

      Usuń
  3. Piękny! Właśnie o czymś takim marzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. I to jest to, cała zima zeszła, a ja marzyłam o czymś takim, teraz to już się nie opłaca, ale z drugiej strony, jak bym się teraz zabrała t na drugą zimę będzie jak znalazł:)
    Śliczne kolory, pełne energii:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyszedł ten czerwony kapturek :). Wygląda na dosyć ciepły :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Że też nie widziałam tego kapturka we wcześniejszej fazie zimowego sezonu... Zapisuję za to na kolejny bo wygląda ma bardzo praktyczny i oryginalny.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię czapek a takie rozwiązanie bardzo mi się podoba,więc na przyszłą zimę już sobie zaplanowałam ,że ściągnę patent od ciebie :-)
    super !

    OdpowiedzUsuń
  8. i ciebie tez nie mialam i nie odwiedzalam..ale tych blogow przybylo..nowych pieknych rzeczy sie natworzylo...:)jak mnie nie bylo:))...kapturek sliczny i praktyczny..takie rzeczy tygryski lubia najbardziej...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjny pomysł a kolorku nie wspomnę:)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że zechciałaś/-eś zostawić tu swój komentarz. Dziękuję ;)